Ostatnie komentarze
- Drodzy webmastera I udali sie na miejsce i stw...
19.05.12 07:08, autor: mabon davis - Jadę ! :)
16.05.12 12:11, autor: MaciekPod - spoko że są polskie napisy zapraszamy
15.05.12 12:16, autor: joker - na razie czekamy na decyzję Unibetu co robimy ...
11.05.12 11:42, autor: K. - Sądzę, że dla tej powiedzmy 20-tki finalistów ...
08.05.12 20:58, autor: Robert
| Mike Matusow: nie poleciłbym takiego życia nikomu |
| Publikacje | Wywiady |
| Wpisany przez Karolina Zawiasa | środa, 22 grudnia 2010 11:42 |
|
Jest ci przykro z tego powodu, ze nie zagrasz więcej w High Stakes Poker? W czym? W telewizyjnym show High Stakes Poker. Nie znam. Mike, jakie pigułki obecnie przyjmujesz? Jestem bardzo zrelaksowany. Biorę takie małe, białe tabletki a także "the new doctor pill", dzięki którym mogę się odprężyć i skoncentrować. Dobrze, że jesteś zrelaksowany. Zdecydowanie. Dzięki temu lepiej teraz gram. Wiele mówisz teraz o "nowym Mike’u", który jest spokojniejszy i bardziej rozluźniony. Czy tabletki wyeliminowały agresję również z Twojej gry? Nie gram już tak agresywnie. Jestem zdecydowanie bardziej tight. Mieszam style, jednak z nieznacznym stopniu. Pytam o to każdego, więc także Ciebie. Był w Twojej karierze moment, w którym nie widziałeś w pokerze żadnego sensu? Oczywiście. Na przykład kiedy przegrałem wszystkie swoje pieniądze. Straciłem nie tylko forsę, ale także skill. To były ciężkie czasy. Co wtedy zrobiłeś? Trudno było mi odzyskać serce do gry. Ale ciężko nad tym pracowałem. Wynająłem Mind Coach’a. Codziennie rozmawialiśmy. Pomógł mi odzyskać moją duszę.
Poker potrafi być brutalny. Gram od 17 lat. Nie poleciłbym takiego życia nikomu. Ponieważ istnieje niewielki procent pokerzystów, którzy grając zarabiają pieniądze, ludzie myślą że oni też tak mogą. To jest największy problem, a nie fakt czy straciłeś serce do gry czy nie. Kiedy się wypaliłeś powinieneś po prostu przestać. Jestem bardzo wdzięczny, że odnoszę sukcesy. Ale to nie jest łatwe. Czy jest tajemnicą, że wielu graczy wspomaga się tabletkami pobudzającymi? Brałem je. Dlatego pytam właśnie Ciebie. Brałem je w celu wyrównania niepożądanych działań innych leków. Ludzie zażywają je, żeby grać po dwanaście godzin dziennie, sześć dni w tygodniu. To nie jest dobre. Wiem, że środowisko pokerowe jest brutalne i nie chcę nikomu niczego zarzucać, ale nie powinno się grać więcej niż osiem godzin dziennie. Czy lekarstwa zmieniają sposób gry? Nie wiem, ponieważ nie zauważasz, że zachowujesz się inaczej. Poza tym amfetamina i te wszystkie inne rzeczy są nielegalne (śmiech). Brałem tabletki pobudzające przez trzy lata. Nie podobały mi się skutki uboczne. Nigdy więcej ich nie przyjmę. Jeśli inni chcą, powinni je brać. Mój lekarz bardzo mi pomógł a te nowe tabletki to naprawdę cud. Moje życie stało się lepsze, znów koncentruję się tylko na ważnych rzeczach. Nie mam już też tych wahań nastrojów. Czytałeś moją książkę? Jeszcze nie. Mam ją w domu z dedykacją od Ciebie. Dobrze, dobrze. Ta książka była dla Ciebie oczyszczeniem, rozliczeniem z przeszłością? O co chodzi? Oczywiście. Ale głównie o to, że chciałem pokazać jakim jestem fajnym facetem. Jestem prostolinijny. Większość ludzi zna mnie jedynie jako gbura, którego nikt nie szanuje. Który siedział w więzieniu, przyjmował narkotyki i tak dalej. Ale ja taki nie jestem. Chciałem, żeby ludzie wiedzieli jak wygląda moja droga i dlaczego krzyczę, kiedy krzyczę. Chciałem żeby inni mnie poznali, zrozumieli. Oczywiście nie mam żadnej pewności, że tak będzie. Ale jeśli się otwierasz, to naprawdę pomaga. To dobra książka. źródło: serwis pokerfirma |
Linki sponsorowane
Turnieje Bounty na bwin.com z pulą $400. Zgarnij $100 za wyrzucenie Bartka Soćko w każdy czwartek o 21:00!
Joker Sit & Go. Freerolle z pulą $500 na platformie bwin.com.
Skorzystaj ze 100% Deposit Bonus na Full Tilt Poker!


Kontrowersyjny Mike Matusow, postrzegany nie tylko przez pryzmat swojej gry, ale także zachowania przy pokerowym stole udzielił w ostatnim czasie krótkiego wywiadu, w którym opowiada jak brutalny potrafi być poker.
Co powiedziałbyś graczowi, który przeżywa kryzys. 









Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.