Ostatnie komentarze
- Drodzy webmastera I udali sie na miejsce i stw...
19.05.12 07:08, autor: mabon davis - Jadę ! :)
16.05.12 12:11, autor: MaciekPod - spoko że są polskie napisy zapraszamy
15.05.12 12:16, autor: joker - na razie czekamy na decyzję Unibetu co robimy ...
11.05.12 11:42, autor: K. - Sądzę, że dla tej powiedzmy 20-tki finalistów ...
08.05.12 20:58, autor: Robert
| Kilka słów o tilcie i warsztaty foto |
| Blogi | "Yoshin" |
| Wpisany przez Yoshin | wtorek, 22 czerwca 2010 11:24 |
|
POKEROWO...Pokerowo maj był jakby go nie było. Wprawdzie samozwańczo mogę się określić postsocjalistycznym przodownikiem pracy, bowiem w okresie miesiąca rozegrałem ponad 168 tysięcy rozdań, co stanowi ponad 110% normy przyjętej jako dawka miesięczna. Jednakże czym, że jest 110% normy przy osiągnięciach Wincentego Pstrowskiego 293% normy czyli 85 metrów wyrąbanego chodnika w kopalni "Jadwiga" w Zabrzu :-) w kwietniu 1947 r. Z przodownikami pracy i całym tym rushem PRLowskim problem był taki, iż ilość i pośpiech nie zawsze szły w parze z jakością co widać również na załączonym poniżej obrazku w odniesieniu do mych pokerowych zmagań na fulltiltowskim rushu :-)
Czynników składających się na taki wynik jest kilka. Jako pierwszy podam skill a raczej jego niedomagającą jakość. Nad tym oczywiście warto popracować co staram się drobnymi krokami czynić. Kolejna sprawa - tilt, w różnych odmianach. Klasyczne jego oblicze w postaci sypiącej się psychiki wywołanej serią coolerów, bad betów czy własnych głupich zagrań. Na wykresie widać dramatycznie pikujące w dół zjazdy powodowane tiltem, które kosztowały w ciągu kilku godziń np. 10 buyinów. Inna forma tilta to ten, który pojawia się w trakcie dobrego okresu gry. Po kilku dobrych dniach sesyjnych umysł przyzwyczaja się szybko do stanu dobrodziejstwa, wymuszając niejako za wszelką cenę presję na dodatni wynik i kontynuację trendu, co owocuje oderwaniem się od optymalnej gry. Ta forma tilta wydaje się być dla mnie groźniejsza co nie znaczy, że nie do opanowania. Wszystko jest oczywiście kwestią dyscypliny, niemniej jednak trudnej do utrzymania gdy gra się dużo, lub wręcz za dużo. Tilt wkrada się znienacka, podstępnie i niezauważony :-)
Zmieniając laptopa niejako z rozpędu zdecydowałem się jeszcze na wymianę fotela co by ulżyć plecom. Przyjemny fotelik wschodnioazjatyckiej produkcji, chińskiej lub koreańskiej o ile się nie mylę, dla osób spędzających sporo czasu przed komputerem grających np. w Warcrafta :-)
Ze zdarzeń pokerowych myślę o tym by się przyłoźyć do satelit i dostać w końcu na jakieś większy turniej. Rozważam poważnie UnibetOpen Praga. Mam nadzieję, że uda się wywalczyć kwalifikację nie tracąc przy tym całego bankrolla :-) Główny problem z satelitami jest taki, że zwyczajnie po kilku godzinach codziennej młócki na cashu nie chce mi się ich rozgrywać. Trzeba jedak się przemóc. POZAPOKEROWOW zasadzie to nie dzieje się nic ciekawego. Udaje mi się odnosić drobne sukcesy w walce z samym sobą przyzwyczajonym do nocnego trybu funkcjonowania, a który znienawidziłem szczerze. Fakt, iż jest to dla mnie naturalny tryb bytowania ale, że uważam go za bardzo szkodliwy to staram się go opanować. W tym roku udało mi się wstać dwukrotnie o godzinie 7 rano ! :-) Tak, wiem, nie jest to wiele, poza tym musiałem wstać bardziej z przymusu niż własnej woli ale co tam. Trzeba się cieszyć każdym sukcesem. Plan czterech sesji na dzień wymagać jednak będzie przestawienia się na poranki więc życzę sobie szcześcia jeżeli chcę rozegrać kolejne 160 tys rozdań w czerwcu. Oczywiście nie zamierzam zaniedbywać sportu. Gdy tylko pogoda pozwala wypadam na rower, regularnie gram w piłkę i od czasu do czasu daję się zniszczyć Hammettowi w Squasha. Od sierpnia natomiast mam już nabyty karnet na nową siłownię, która powstaje w moim mieście. Wprawdzie nie przepadam szczególnie za tą formą aktywności ale trzeba wracać do dźwigania. W tym miejscu chciałbym się pochwalić w końcu, że udało mi się wymienić opony zimowe na letnie :-) Jednak pisanie bloga i publiczne deklaracje to dość skuteczne narzędzie dyscyplinujące bo przecież byłby wstyd gdybym po szumnych deklaracjach poprzedniego wpisu nie załatwił tej skądinąd błahej sprawy. Wybory - pierwsze uderzenie. No właśnie, pierwsza tura za nami z wynikami zgodnymi z przewidywanymi. Napieralski napierał po tych fabrykach, że wydeptał sobie całkiem spore poparcie. Jego wynik jest pozytywnie rokujący dla przyszłości SLD. Któż by się tego spodziewał, że się chłopak tak wyrobi. Gdy się wymienił miejscami z Olejniczakiem sprawiał wrażenie niemoty politycznej oniemiałej splendorem Zapatero, którego jest fanem, aniżeli solidnego lidera polskiej Lewicy, który odbuduje skompromitowaną radosnymi harcami ekipy Millera. Nigdy nie byłem fanem lewicy, nigdy na nią nie głosowałem ale czy w przyszłości nię będę? Czym jest ta obecna lewica? Nie wypada wyzywać ją już od komuchów, sądzę że okres karencji minął poza tym jest to passe. Moja sympatia prawicowa raczej sprowadza się do pojęć gospodarczych i daleko posuniętego liberalizmu gospodarczego, coś z czym nigdy lewicy nie utożsamiałem bo przecież populizm tego typu formacji politycznej przkłada się na spore koszty podatkowe w sposób naturalny. W kwestiach pozagospodarczych lewica zdaje się mówić bardziej liberalnym językiem aniżeli nibyliberalne PO, które w aspekcie liberalizmu poważnie mnie zawodzi, bo przecież kto nam skasował pokera? Ciekawi mnie czy PFPS sondowała jakie są nastroje odnośnie pokera wśród być może odnawiającej się lewicy?
Warsztaty były bardzo fajne, mimo, że nie wyniosłem z nich zbyt wiele z racji faktu, iż wiedza tam podana była w sporych ilościach w krótkim czasie, a chłonność mego leniwego umysłu nieco ogranicznona :-). Dla wytrwałych, którzy doczytali odcinek tego bloga do końca zamieszczam zdjęcie gołej baby :-) w końcu nic się tak nie sprzedaje jak erotyka. Zdjęcie pstryknął na szybko Andrey ja jedynie dokonałem obróbki graficznej co w sumie stanowi nakład czasowy jego pracy do mojej w stosunku 1 sekundy do 3 godzin :-). Dodam tylko, że na sesji były trzy takie panie i wszystkim było równie nie po drodze nosić ubranka, co mam udokumentowane na fajnych fotach :-). Wizytę w Warszawie postanowiłem zakończyć kulturalnie, przypadkowo po warsztatch natrafiłem na teatr Bajka, w którym wystawiana była sztuka "Biznes" z doborową obsadą czołowych polskich aktorów. Nie wiedziałem, że niktórzy z nich mają aż tak dobry warsztat, którego nie specjalnie użyczają w serialach. Sztukę polecam, świetna komedia i miła odmiana od kina, coli i popcornu. Do zobaczenia przy stolikach ... |
Linki sponsorowane
Turnieje Bounty na bwin.com z pulą $400. Zgarnij $100 za wyrzucenie Bartka Soćko w każdy czwartek o 21:00!
Joker Sit & Go. Freerolle z pulą $500 na platformie bwin.com.
Skorzystaj ze 100% Deposit Bonus na Full Tilt Poker!
Witam, minęło już trochę czasu od ostatniego wpisu zatem minimalna systematyczność domaga się aby zrobić mały update.
Rozwiązaniem jakie próbuję wprowadzać ostatnio to rezygnacja z dwóch sesji dziennych po 3 godziny każda na rzecz czterech po 1,5h. Zobaczymy czy pomoże. Ostatnią składową, która mnie dość tiltowała był sypiący się stary laptop, który bardziej mnie wyprowadzał z równowagi niż kilkukrotne spotkanie mojego top fulla z wesołą karetą. Przyznam się, że zdarzało mi się posuwać do rękoczynów wobec urządzenia. Wiem, że dość powszechne jest atakowanie myszki ciosami wśród pokerzystów ja jednak decydowałem się częściej na linię brutalnej i barbażyńskiej agresji wobec Acera ale i to się skończyło. Leży teraz umęczony i odłączony podpierając ścianę i rozkoszując się zasłużoną emeryturą. Acera zastąpił czterordzeniowy DELL VOSTRO 3700. Specjalnie wyróżniłem go dużymi literami bo w pełni na to zasługuje. Jestem absolutnie zadowolony i szczerze polecam. Sprawna maszyna obdarzona miłym dla oka designem, której nigdy nie uderzę :-)
Ostatnim czasem wizytowałem Warszawę w ramach odbywających się tam ciekawych warsztatów fotograficznych z udziałem wybitnego fotografika z Rosji Andreya Razumowskiego. Człowiek ten wymiata swoim poziomem, to taki Phil Ivey fotografii. Jak ktoś lubi oglądać strony po rosyjsku to polecam jego stronkę: 









Komentarze
Jak wspominałeś o warsztatach, to nie spodziewałam się, że to będzie z "gołymi" babami:P Rozumiem, że poza licznymi plenerami i portretami masz zamiar skupić się na akcie? Ciekawa opcja. Przedstawione zdjęcie bardzo miłe dla oczu. Z chęcią porównałabym oryginał z Twoją wersją. A czy odbicie na konsoli jest naturalne? Pewnie wszyscy mają nadzieję, że w każdym odcinku będziesz nasz raczył takimi perełkami;)
GL w grze i... już nie bij laptopa:P
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.