Poker On-line

Ostatnie komentarze

Montesino


Turniejowe wspomnienia i nowy zakup
Blogi | "Prawiczek"
Wpisany przez Piotr Moczulski | poniedziałek, 17 maja 2010 00:13   
Turniejowe wspomnienia i nowy zakup

003Już od dawna nie miałem okazji pograć w pokera na żywo. Powodem było spraw kilka. Od ustawy, która zabrania polskim graczom zagrać legalnie aż po skromny bankroll. Zdarzały się jakieś domowe mini turnieje, ale to nie to samo co spotkanie w większym gronie przy profesjonalnym stole.

Kilka dni temu po małym downswingu podczas sesji w internecie postanowiłem, że wybiorę się na turniej TH z rebuyami rozgrywany w pobliskim klubie pokerowym. Przystępne wpisowe wynoszące 10pln było bardzo dobrym powodem, do tego aby wyjść do domu, wypić piwko ze znajomymi i dobrze się pobawić. Wszystkich bardzo serdecznie zapraszam na mini relację z tego turnieju.

Na miejsce dotarłem nieco wcześniej, aby mieć pewność, że zagram w tym evencie. Organizator jednak postanowił się spóźnić, więc wszyscy musieliśmy trochę poczekać. Gdy już mogliśmy zacząć grę, postanowiłem wystartować z double stacka, tak jak się to robi w turniejach rebuy. Tak więc za 20 pln dostałem 6k w żetonach i już mogłem zająć swoje miejsce. Blindy początkowe 25/25 i poziomy rosnące co 20 minut w połączeniu z lokalnymi murkami dawały nam świetną grę. Dosłownie po jednym okrążeniu wiedziałem z kim mam do czynienia. Razem z jednym z przeciwników postanowiliśmy przyjąć taktykę LAG (loose agressiv), a reszta graczy zbierała sobie cegły i prześcigali się w tym, kto zbuduje wyższy mur : - )

Pierwszy poziom to nic specjalnego. Kilka 3betów i zgarniane pule na flopie po cont betach. Miałem 90% Vpip (oglądalność flopa), tak samo zresztą jak mój przeciwnik LAG, którego dość łatwo ogrywałem re raisami. Później chyba przestał mi wierzyć, że trafiam i w takim oto rozdaniu oddaje mi stacka: Blindy zdążyły wskoczyć już na poziom 25/50, a ja na MP podnoszę pierwszą kartę, którą jest As. Zazwyczaj wtedy nie patrzę w drugą i zagrywam. Tak samo było i tym razem. Standardowe podbicie do 175, które napotyka 3beta do 400 od mojego rywala. Spojrzeć na razie w drugą kartę nie zamierzam, ale dołożyć do jego przebicia owszem. Flop to 10 x x i tutaj postanawiam przejąć pałeczkę zagrywając za około ¾ puli. Gracz startował z pojedynczego stacka, więc cały wsunął na środek stołu. Odsłaniam drugą kartę, którą okazuje się być 10. Naturalnie sprawdzam a mój oponent pokazuje J 10. Turn i river nic nie zmieniają i wskakuję na ponad 10k, a przeciwnik zmierza po rebuya.

Kolejne rozdanie to blindy 50/100 i zlimpowana 5 osobowa pula, w której jestem posiadaczem pary 3 3. Flop to A 10 3, a ja siedzę na ostatniej pozycji, więc wyśmienicie. Jeden z graczy zagrywa za 400 i sprawdzam tylko ja. Turn to walet i gracz kontynuuje podbicie jakoś wyjątkowo nisko, bo za 475. Board zaczyna się robić dla mnie niebezpieczny bo uzupełniają się drawy, więc tym razem postanawiam go przebić do 1025. Zawodnik popada w dłuższą zadumę i pasuje pokazując face up Asa. Dobiega końca faza rebuy i ze stackiem wynoszącym około 13k udaję się po addona – 5k za 10pln.

Organizator ogłasza nagrody i tutaj miła niespodzianka. Za pierwsze miejsce, oprócz nagród z puli można było uzyskać entry do rozgrywanego kilka dni później turnieju z wpisowym 110pln. Mobilizowało mnie to do lepszej gry, więc postanowiłem się lekko zamurować.

Po przerwie przeżywam istny rollercoaster zjeżdżając w dół i powracając w okolice swojego stacka. Gracze powoli odpadali z turnieju, a w grze pozostało 11 uczestników. Miałem jedno ciekawe rozdanie w multi way pocie, kiedy to na turnie myślałem, że dość spora pula powędruje w moje ręce. Board to 7 J J Q, a ja jestem posiadaczem 7 7. River to niestety najgorsza dla mnie karta, czyli dama, więc po zagraniu przeciwnika jestem zmuszony skapitulować. W międzyczasie odpada dwóch graczy i możemy zacząć grę na stole finałowym. Zaczynam jako jeden z większych stacków, a reszta to shorty czekające na double up. Początkowe rozdania to popis jednego z graczy, który pokazał trzy razy A A, eliminując tym samym dwóch zawodników. Jednym z nich był najlepiej grający tego dnia lokalny gracz Iver, uczestnik kilku poprzednich USOP-ów. Wygrywam kilka mniejszych pul bez showdownu, a w tym czasie odpada dwóch shortów i zostajemy w piątkę. Blindy wzrosły już do poziomu 500/1000 i z fajnego turnieju zrobiło się lekkie turbo. Nadeszło więc finalne dla mnie rozdanie. Wszyscy gracze pasują, a ja na SB podnosze pierwszą kartę, którą jest As. W drugą nie patrzę i zagrywam za 3k. Gracz z BB postanawia obejrzec flopa w postaci A J x. Zagrywam cont beta za 4k zostawiając sobie jeszcze około 12k. Po przeliczeniu moich i swoich żetonów mój przeciwnik oznajmia allin. Podnoszę więc drugą kartę w postaci damy i zaczynam się zastanawiać z czym on mógł tak zagrać. AK raczej nie wchodziło w grę bo by mnie przebijał pre flop. Myślałem, że po prostu zagotował się z każdym Asem i postanawiam dołożyć. Przeciwnik pokazuje najgorszą dla mnie rękę, czyli A J. Dama nie spada ani na turnie, ani na riverze i tak oto kończę swój udział w turnieju na 5 miejscu. Wrażenia pozostały bardzo miłe. Cieszy mnie fakt, że poker rozwija się w zastraszającym tempie o czym świadczy frekwencja w turniejach. Szkoda tylko, że polska władza zabrania nam delektowania się tak pięknym sportem.

Jeżeli chodzi o pokera online to jak najbardziej grywam, ale są to bardzo krótkie sesje mieszane. Odmiana gry jaką wybieram zależy od dnia i są to: sit and go, cash games TH (NL10), oraz 5card PLO hi/lo (PLO50). Moje staty po około 2k rozdań w TH to 19/12. Nie są to pewnie najlepsze statystyki do Holdema 6max, ale dają mi profit, więc dużych zmian nie będę wprowadzał. Jak na razie nie zaliczyłem żadnej bolesnej serii na minus, więc wyniki są zadawalające. Taka stagnacja pokerowa potrwa zapewne jeszcze kilkanaście dni, a to za sprawą licznych imprez okolicznościowych. Kilka zaproszeń na party urodzinowe, komunia mojej bratanicy oraz wesele kumpla to miejsca gdzie wybieram się w najbliższym czasie.

Nowy zakup

kompKupiłem także nową maszynkę do pracy, z której jestem wyjątkowo zadowolony. Wybór padł na Asusa K52J. Procesor Intel® Core™i5 Dual w połączeniu z Win7 i 4GB ramu daje mi prawdziwą frajdę z użytkowania. Nic się nie zawiesza, wszystko chodzi z prędkością światła. Żadnych zwieszek i temu podobnych rzeczy, co było na porządku dziennym w poprzednim laptopie. Do komputera podłączony został także świetny monitorek Samsunga 24 cale z rozdziałką 1920/1200. 12 mini stołów wchodzi tutaj bez overlapu, więc wszystko wygląda bardzo przejrzyście. Myszka także została zakupiona. Zdziebko lepsza niż poprzednie, więc podczas tiltu bardzo na nią uważam. Wcześniej myszki musiałem zmieniać raz na dwa tygodnie co jest oczywiście Ev-, bo tą kasę można spożytkować w inny sposób do czego teraz będę dążył.

Kącik melomana

Tradycyjnie już zaproponuję wam propozycję muzyczną, zgoła inną niż poprzednie których mogliście posłuchać na moim blogu. Z tekstu piosenki możecie dowiedzieć się dlaczego internet jest tak wspaniałym wynalazkiem. Enjoy.

 

Linki sponsorowane

 

Dodaj artykuł do: Udostępnij na Facebooku! Dodaj do Twittera! Dodaj do Śledzika! Wykop to Dodaj do Blip! Wrzuć w Gwar Dodaj do Digg!

 

Komentarze  

 
#1 2010-05-17 12:47
Rozumiem że nie masz wykształcenia, jesteś "zawodowym" pokerzystą i masz rolla rzędu 200 - 300 $ ?

LOL nie zastanawiales się nad normalną pracą ?
 
 
#2 wronka 2010-05-17 13:06
siema ziomus, kope lat! milo cie znowu widziec i czytac.
pamietajac cie z czasow swietnosci hiltona i hyatta jestem w duzym szoku jak czytam o rebuyach za dyche i nl10 – wtf?!?!?!?
w kazdym razie zycze szybkiego wspinania po limitach.
jako fan twojego poczucia humoru na pewno bede zagladal na twojego bloga. na razie nie pokazales nawet 10% swoich mozliwosci ale pewnie dopiero sie rozkrecasz. licze na wiecej.
powodzenia w blogowaniu.
pozdro
 
 
#3 2010-05-17 13:26
czy to ten sam prawiczek co trafil bad beat jackpota grajac low stakes na i4poker, chwile pozniej jakims cudem udalo mu sie wygrac polish poker tour i nagle stal sie wielkim i zawodowym pokerzysta ?

Latwo bym PRO jak sie w ciagu kilkunastu dni przytulilo na farcie kilkanascie tysiecy euro.

Jak widac efekt koncowy jest taki jaki jest... Warszawskie kolko wzajemnej adoracji wspieralo, kiedy Prawiczek oddawal kase przy stole, ale jak sie kasa skonczyla to juz brakuje komentarzy o jego wysokich umiejetnosciach lol
 
 
#4 prawiczek 2010-05-17 14:20
Wbrew pozorom nie storbiłem rolla przy zielonym stoliku, więc nie wiem o czym piszesz. A może boli Cie po prostu, że ty całe życie przesiedzisz na low stakes :]
 
 
#5 2010-05-17 15:30
No long run pokazal na co go stać xD
 
 
#6 2010-05-17 16:00
takie porażki dobrze robią umiejetnoscia BM...
tez jak zaliczylem ladnego rusha to potrafilem rozbić o sciane myszke za 150zł, czy wydawac kase na kompletne glupoty. Obecnie jestem tam gdzie zaczynałem i licze kazdy grosz... i co ja bym dal zeby wrocic do tego co mialem ehh
 
 
#7 2010-05-18 08:30
Prawiczek lubie takich jak Ty co przegrali rolla, teraz graja turnieje po 10 zl a mimo to zgrywaja cwaniakow:)

W wawie tez taki cwaniaczek zawsze byles, a tylko znikales i polewka z Ciebie na calego... Jedynie koleczko wspolnej adoracji milczalo, chociaz tez nie wszyscy.

No ale spoko, proboj dogadywac innym, powodzenia w turkach za 10 PLN, faktycznie maja przystepne wpisowe lol
 
 
#8 2010-05-18 08:47
eASY podręcznikowy przykład internetowego cwaniaka, sam pokazujesz goły tyłek, teraz taki mądry jesteś bo trzymasz go za monitorem. "a tylko znikales i polewka z Ciebie na calego", trząsłeś za bardzo swoją dupcią, żeby zasmiać mu się w twarz?
 
 
#9 2010-05-18 10:02
Grales kiedys w kasynie pajacu? W kasynie nigdy nie smiejesz sie dawcy w twarz, nigdy. Nawet jak na river da call na allina z 27 kiedy na boardzie lezy AKQJ9, wtedy mu grzecznie mowisz ze byl calkiem dobry call bo rywal wygladal na blem z 23. Tacy jak prawiczek maja wracac, koles wygral w krotkim czasie kilkanascie tysiecy euro i z kazdym turnieje/satelitka i cashem powoli oddawal wszystko. Kazdy to widzial i kazdy byl zadowolony. proste, ja go nawet dobrze nie znam, tyle co z kasyna, ale widzialem co sie tam dzieje bo gralem tam dosc czesto

Zreszta takich jak Prawiczek bylo tam wielu. Na niektorych "wielkich kolegow" czekano z utesknieniem bo przegrywali naprawde duzo a poza stolem kazdy ich chwalil za gre hehe

Pamietam tesseraca czy jak ten jego nick sie pisalo, jak kazdy mowil o jego grze dobrze jak przy tym stal, a jak tylko sie odsunal to kazdy czekal zeby jebnac mu tego calego bankrrolla z ktorym siedzial przy stole. To byla tylko kwestia czasu i jak sie skonczylo kazdy wie:)
 
 
#10 2010-05-18 10:02
blem = blef
 
 
#11 Charli 2010-05-18 10:58
Znam Prawiczka całkiem dobrze, chociaż nie znałem go gdy grał grubo w Hiltonie, wiem jednak że ma wyjebane na opinie takiej jak Twoje eASY..

Natomiast co do przerąbania rolla, nie wypowiadałbym się na Twoim miejscu na ten temat. Jest tyle sposobów wydania pieniędzy.. Ty jak sam powiedziałeś nie znasz dobrze Prawiczka, więc skąd możesz wiedzieć jak je stracił? Lol

Prawiczek - fajnie, że piszesz powodzenia! :)
 
 
#12 2010-05-18 11:15
Prawiczek to teraz szukaj szkoły policealnej, i do roboty zasuwaj, do zobaczenia na kasie w Tesco :)))
 
 
#13 2010-05-18 11:16
rozumiem, że Ty siedzisz przy innej?
 
 
#14 2010-05-18 11:42
Regularsie... a ty w tym Hyatt'cie to podłogę regularnie szorujesz, czy jak? Bo z takim brakiem szarych komórek jaki prezentujesz to raczej przy pokerowym stoliku chyba nie zasiadasz?
 
 
#15 2010-05-18 12:51
WArszawskie koleczko wzajemnej adoracji- kto do niego nalezy ?
 
 
#16 2010-05-18 13:29
Ej koleczko adoracji przykro mi ale taka jest prawda, koleś co "bawił" się w prosa a teraz nie ma z tego nic... olal nauke i teraz ma problem , co dalej... myslal ze bedzie kolejnym Durrrrem a okazalo sie ze przedyndal all na stolikach, impreazach i moze ruletce..... Tak Tak Prawiczek, jak się wyszkolisz mozesz pracowac jeszcze jako Agent ubezpieczeniowy a jak nie to zapraszam na kasę :)
 
 
#17 2010-05-18 14:09
Charli czytalbys uwazniej to bys wiedzial skad wiem... Ja nie musze znac kazdego pokerzysty z kasyna bo mnie to malo obchodzi kto tam gra i jak ma na imie i gdzie sie uczy...

Znam jednak graczy z widzenia i tez gralem w hiltonie, swego czasu bardzo czesto bo mozna bylo sie tam nabudowac bardziej niz na necie. Bo dawcow nie brakowalo. Bylo wielu co sie gra bawilo a kosili na necie, ale bylo wielu pro (dwoch wspomnialem juz tutaj) co po prostu oddawali i "udawali super zabawe".

Wiec po nicku wiem kto jest kto i co kto umie, ile kto zostawia i jak sie z kogos smieja to wiem z kogo. Moze ze mnie tez sie smieja jak odchodze od stolu, byc moze, ale ja jestem z gry na plus i poluje na takich jak prawiczek co maja "WYJEBANE NA MNIE" i do tego sa "WYJEBANU TOTALNIE"

Prawda jest taka ze Prawiczek zbudowal rolla w ciagu tygodnia wygrywajac BBJ i turniej, potem juz tylko mial co rozdawac.

Osobiscie nic niego nie mam, ale to troche zalosne, by na portalu pokerowym propagujacym pokera jako gre umiejetnosci pojawial sie blog splukanego gracza... No chyba, ze Prawiczek bedzie przestrzegal przed bledami jakie sam popelnil, wtedy bede tego bloga czytal z ciekawoscia! I moze inni gracze tez wyciagna wnioski.
 
 
#18 2010-05-18 14:40
Prawiczek bez urazy oczywiscie, bo ja do Ciebie naprawde nic nie mam:) Krzywdy mi nie wyrzadziles w zyciu :P

Jezeli Twoj blog bedzie czyms w rodzaju wspominkow Tygrysa z PokerAce to na pewno bedzie bardzo popularny i OBY mlodzi gracze wyciagneli wnioski. Wtedy bedzie pasowal do tego portalu bardzo dobrze. Jezeli natomiast bedziesz probowal opisywac tutaj swoje podboje z czasow "swietnosci" to ... juz wszystko powiedzialem wczesniej na ten temat.

Nie mowie oczywiscie, ze puscilem zycie z torbami, bron Boze.
 
 
#19 2010-05-18 16:12
Bardzo ciekawa dyskusja, czytelnicy proszą o więcej! :-)
 
 
#20 Jack Daniels 2010-05-18 16:16
eASY, jak latwo przychodzi krytykowanie, co? Powiem ci tak - nic nie wiesz o Prawiczku, nie wiesz jak bylo i wiedzieć nigdy nie będziesz. Swoje żalosne teorie włóż między bajki, bo tam ich miejsce... Piotrek zrobil na pewno wiele glupot w swoim życiu, ale na pewno nie jest sabym graczem i dawcą, jak próbujesz to sugerować. Więc wrzuć na luz i nie próbuj robić z siebie alfy i omegi, bo twoja wiedza w tym temacie jest niestety maluteńka...
 
 
#21 2010-05-18 18:07
[popcorn]
 
 
#22 Morales 2010-05-18 19:57
Bardzo fajny blog i nie przejmuj się złośliwymi komentarzami, takich niestety w tym kraju nigdy nie zabraknie.
Powodzenia w budowaniu bankrolla.
 
 
#23 2010-07-15 16:55
Internet,Intern et łączy ludzi,ludzii ludziii ,interent internet laczy ludzii ludzziii ludziii hahahahahh pasuje do komentarzy pod blogie
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

   

© Copyright 2009-2012, All Rights Reserved / Wszelkie prawa zastrzeżone - PolishRounders.Org | Kontakt: redakcja@polishrounders.org.
PolishRounders.Org publikuje na swoich stronach newsy, artykuły, analizy, relacje, wywiady i wiadomości z różnych źródeł. W przypadku jakichkolwiek uwag przypominamy, że za wszelkiego rodzaju nieścisłości jedyną odpowiedzialną osobą jest sam autor. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu. PolishRounders.Org nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.