Ostatnie komentarze
- Drodzy webmastera I udali sie na miejsce i stw...
19.05.12 07:08, autor: mabon davis - Jadę ! :)
16.05.12 12:11, autor: MaciekPod - spoko że są polskie napisy zapraszamy
15.05.12 12:16, autor: joker - na razie czekamy na decyzję Unibetu co robimy ...
11.05.12 11:42, autor: K. - Sądzę, że dla tej powiedzmy 20-tki finalistów ...
08.05.12 20:58, autor: Robert
| Turniejowe wspomnienia i nowy zakup |
| Blogi | "Prawiczek" |
| Wpisany przez Piotr Moczulski | poniedziałek, 17 maja 2010 00:13 |
Turniejowe wspomnienia i nowy zakup
Kilka dni temu po małym downswingu podczas sesji w internecie postanowiłem, że wybiorę się na turniej TH z rebuyami rozgrywany w pobliskim klubie pokerowym. Przystępne wpisowe wynoszące 10pln było bardzo dobrym powodem, do tego aby wyjść do domu, wypić piwko ze znajomymi i dobrze się pobawić. Wszystkich bardzo serdecznie zapraszam na mini relację z tego turnieju. Na miejsce dotarłem nieco wcześniej, aby mieć pewność, że zagram w tym evencie. Organizator jednak postanowił się spóźnić, więc wszyscy musieliśmy trochę poczekać. Gdy już mogliśmy zacząć grę, postanowiłem wystartować z double stacka, tak jak się to robi w turniejach rebuy. Tak więc za 20 pln dostałem 6k w żetonach i już mogłem zająć swoje miejsce. Blindy początkowe 25/25 i poziomy rosnące co 20 minut w połączeniu z lokalnymi murkami dawały nam świetną grę. Dosłownie po jednym okrążeniu wiedziałem z kim mam do czynienia. Razem z jednym z przeciwników postanowiliśmy przyjąć taktykę LAG (loose agressiv), a reszta graczy zbierała sobie cegły i prześcigali się w tym, kto zbuduje wyższy mur : - ) Pierwszy poziom to nic specjalnego. Kilka 3betów i zgarniane pule na flopie po cont betach. Miałem 90% Vpip (oglądalność flopa), tak samo zresztą jak mój przeciwnik LAG, którego dość łatwo ogrywałem re raisami. Później chyba przestał mi wierzyć, że trafiam i w takim oto rozdaniu oddaje mi stacka: Blindy zdążyły wskoczyć już na poziom 25/50, a ja na MP podnoszę pierwszą kartę, którą jest As. Zazwyczaj wtedy nie patrzę w drugą i zagrywam. Tak samo było i tym razem. Standardowe podbicie do 175, które napotyka 3beta do 400 od mojego rywala. Spojrzeć na razie w drugą kartę nie zamierzam, ale dołożyć do jego przebicia owszem. Flop to 10 x x i tutaj postanawiam przejąć pałeczkę zagrywając za około ¾ puli. Gracz startował z pojedynczego stacka, więc cały wsunął na środek stołu. Odsłaniam drugą kartę, którą okazuje się być 10. Naturalnie sprawdzam a mój oponent pokazuje J 10. Turn i river nic nie zmieniają i wskakuję na ponad 10k, a przeciwnik zmierza po rebuya. Kolejne rozdanie to blindy 50/100 i zlimpowana 5 osobowa pula, w której jestem posiadaczem pary 3 3. Flop to A 10 3, a ja siedzę na ostatniej pozycji, więc wyśmienicie. Jeden z graczy zagrywa za 400 i sprawdzam tylko ja. Turn to walet i gracz kontynuuje podbicie jakoś wyjątkowo nisko, bo za 475. Board zaczyna się robić dla mnie niebezpieczny bo uzupełniają się drawy, więc tym razem postanawiam go przebić do 1025. Zawodnik popada w dłuższą zadumę i pasuje pokazując face up Asa. Dobiega końca faza rebuy i ze stackiem wynoszącym około 13k udaję się po addona – 5k za 10pln. Organizator ogłasza nagrody i tutaj miła niespodzianka. Za pierwsze miejsce, oprócz nagród z puli można było uzyskać entry do rozgrywanego kilka dni później turnieju z wpisowym 110pln. Mobilizowało mnie to do lepszej gry, więc postanowiłem się lekko zamurować. Po przerwie przeżywam istny rollercoaster zjeżdżając w dół i powracając w okolice swojego stacka. Gracze powoli odpadali z turnieju, a w grze pozostało 11 uczestników. Miałem jedno ciekawe rozdanie w multi way pocie, kiedy to na turnie myślałem, że dość spora pula powędruje w moje ręce. Board to 7 J J Q, a ja jestem posiadaczem 7 7. River to niestety najgorsza dla mnie karta, czyli dama, więc po zagraniu przeciwnika jestem zmuszony skapitulować. W międzyczasie odpada dwóch graczy i możemy zacząć grę na stole finałowym. Zaczynam jako jeden z większych stacków, a reszta to shorty czekające na double up. Początkowe rozdania to popis jednego z graczy, który pokazał trzy razy A A, eliminując tym samym dwóch zawodników. Jednym z nich był najlepiej grający tego dnia lokalny gracz Iver, uczestnik kilku poprzednich USOP-ów. Wygrywam kilka mniejszych pul bez showdownu, a w tym czasie odpada dwóch shortów i zostajemy w piątkę. Blindy wzrosły już do poziomu 500/1000 i z fajnego turnieju zrobiło się lekkie turbo. Nadeszło więc finalne dla mnie rozdanie. Wszyscy gracze pasują, a ja na SB podnosze pierwszą kartę, którą jest As. W drugą nie patrzę i zagrywam za 3k. Gracz z BB postanawia obejrzec flopa w postaci A J x. Zagrywam cont beta za 4k zostawiając sobie jeszcze około 12k. Po przeliczeniu moich i swoich żetonów mój przeciwnik oznajmia allin. Podnoszę więc drugą kartę w postaci damy i zaczynam się zastanawiać z czym on mógł tak zagrać. AK raczej nie wchodziło w grę bo by mnie przebijał pre flop. Myślałem, że po prostu zagotował się z każdym Asem i postanawiam dołożyć. Przeciwnik pokazuje najgorszą dla mnie rękę, czyli A J. Dama nie spada ani na turnie, ani na riverze i tak oto kończę swój udział w turnieju na 5 miejscu. Wrażenia pozostały bardzo miłe. Cieszy mnie fakt, że poker rozwija się w zastraszającym tempie o czym świadczy frekwencja w turniejach. Szkoda tylko, że polska władza zabrania nam delektowania się tak pięknym sportem. Jeżeli chodzi o pokera online to jak najbardziej grywam, ale są to bardzo krótkie sesje mieszane. Odmiana gry jaką wybieram zależy od dnia i są to: sit and go, cash games TH (NL10), oraz 5card PLO hi/lo (PLO50). Moje staty po około 2k rozdań w TH to 19/12. Nie są to pewnie najlepsze statystyki do Holdema 6max, ale dają mi profit, więc dużych zmian nie będę wprowadzał. Jak na razie nie zaliczyłem żadnej bolesnej serii na minus, więc wyniki są zadawalające. Taka stagnacja pokerowa potrwa zapewne jeszcze kilkanaście dni, a to za sprawą licznych imprez okolicznościowych. Kilka zaproszeń na party urodzinowe, komunia mojej bratanicy oraz wesele kumpla to miejsca gdzie wybieram się w najbliższym czasie. Nowy zakup
Kącik melomanaTradycyjnie już zaproponuję wam propozycję muzyczną, zgoła inną niż poprzednie których mogliście posłuchać na moim blogu. Z tekstu piosenki możecie dowiedzieć się dlaczego internet jest tak wspaniałym wynalazkiem. Enjoy.
|
Linki sponsorowane
Turnieje Bounty na bwin.com z pulą $400. Zgarnij $100 za wyrzucenie Bartka Soćko w każdy czwartek o 21:00!
Joker Sit & Go. Freerolle z pulą $500 na platformie bwin.com.
Skorzystaj ze 100% Deposit Bonus na Full Tilt Poker!


Już od dawna nie miałem okazji pograć w pokera na żywo. Powodem było spraw kilka. Od ustawy, która zabrania polskim graczom zagrać legalnie aż po skromny bankroll. Zdarzały się jakieś domowe mini turnieje, ale to nie to samo co spotkanie w większym gronie przy profesjonalnym stole.
Kupiłem także nową maszynkę do pracy, z której jestem wyjątkowo zadowolony. Wybór padł na Asusa K52J. Procesor Intel® Core™i5 Dual w połączeniu z Win7 i 4GB ramu daje mi prawdziwą frajdę z użytkowania. Nic się nie zawiesza, wszystko chodzi z prędkością światła. Żadnych zwieszek i temu podobnych rzeczy, co było na porządku dziennym w poprzednim laptopie. Do komputera podłączony został także świetny monitorek Samsunga 24 cale z rozdziałką 1920/1200. 12 mini stołów wchodzi tutaj bez overlapu, więc wszystko wygląda bardzo przejrzyście. Myszka także została zakupiona. Zdziebko lepsza niż poprzednie, więc podczas tiltu bardzo na nią uważam. Wcześniej myszki musiałem zmieniać raz na dwa tygodnie co jest oczywiście Ev-, bo tą kasę można spożytkować w inny sposób do czego teraz będę dążył.









Komentarze
LOL nie zastanawiales się nad normalną pracą ?
pamietajac cie z czasow swietnosci hiltona i hyatta jestem w duzym szoku jak czytam o rebuyach za dyche i nl10 – wtf?!?!?!?
w kazdym razie zycze szybkiego wspinania po limitach.
jako fan twojego poczucia humoru na pewno bede zagladal na twojego bloga. na razie nie pokazales nawet 10% swoich mozliwosci ale pewnie dopiero sie rozkrecasz. licze na wiecej.
powodzenia w blogowaniu.
pozdro
Latwo bym PRO jak sie w ciagu kilkunastu dni przytulilo na farcie kilkanascie tysiecy euro.
Jak widac efekt koncowy jest taki jaki jest... Warszawskie kolko wzajemnej adoracji wspieralo, kiedy Prawiczek oddawal kase przy stole, ale jak sie kasa skonczyla to juz brakuje komentarzy o jego wysokich umiejetnosciach lol
tez jak zaliczylem ladnego rusha to potrafilem rozbić o sciane myszke za 150zł, czy wydawac kase na kompletne glupoty. Obecnie jestem tam gdzie zaczynałem i licze kazdy grosz... i co ja bym dal zeby wrocic do tego co mialem ehh
W wawie tez taki cwaniaczek zawsze byles, a tylko znikales i polewka z Ciebie na calego... Jedynie koleczko wspolnej adoracji milczalo, chociaz tez nie wszyscy.
No ale spoko, proboj dogadywac innym, powodzenia w turkach za 10 PLN, faktycznie maja przystepne wpisowe lol
Zreszta takich jak Prawiczek bylo tam wielu. Na niektorych "wielkich kolegow" czekano z utesknieniem bo przegrywali naprawde duzo a poza stolem kazdy ich chwalil za gre hehe
Pamietam tesseraca czy jak ten jego nick sie pisalo, jak kazdy mowil o jego grze dobrze jak przy tym stal, a jak tylko sie odsunal to kazdy czekal zeby jebnac mu tego calego bankrrolla z ktorym siedzial przy stole. To byla tylko kwestia czasu i jak sie skonczylo kazdy wie:)
Natomiast co do przerąbania rolla, nie wypowiadałbym się na Twoim miejscu na ten temat. Jest tyle sposobów wydania pieniędzy.. Ty jak sam powiedziałeś nie znasz dobrze Prawiczka, więc skąd możesz wiedzieć jak je stracił? Lol
Prawiczek - fajnie, że piszesz powodzenia! :)
Znam jednak graczy z widzenia i tez gralem w hiltonie, swego czasu bardzo czesto bo mozna bylo sie tam nabudowac bardziej niz na necie. Bo dawcow nie brakowalo. Bylo wielu co sie gra bawilo a kosili na necie, ale bylo wielu pro (dwoch wspomnialem juz tutaj) co po prostu oddawali i "udawali super zabawe".
Wiec po nicku wiem kto jest kto i co kto umie, ile kto zostawia i jak sie z kogos smieja to wiem z kogo. Moze ze mnie tez sie smieja jak odchodze od stolu, byc moze, ale ja jestem z gry na plus i poluje na takich jak prawiczek co maja "WYJEBANE NA MNIE" i do tego sa "WYJEBANU TOTALNIE"
Prawda jest taka ze Prawiczek zbudowal rolla w ciagu tygodnia wygrywajac BBJ i turniej, potem juz tylko mial co rozdawac.
Osobiscie nic niego nie mam, ale to troche zalosne, by na portalu pokerowym propagujacym pokera jako gre umiejetnosci pojawial sie blog splukanego gracza... No chyba, ze Prawiczek bedzie przestrzegal przed bledami jakie sam popelnil, wtedy bede tego bloga czytal z ciekawoscia! I moze inni gracze tez wyciagna wnioski.
Jezeli Twoj blog bedzie czyms w rodzaju wspominkow Tygrysa z PokerAce to na pewno bedzie bardzo popularny i OBY mlodzi gracze wyciagneli wnioski. Wtedy bedzie pasowal do tego portalu bardzo dobrze. Jezeli natomiast bedziesz probowal opisywac tutaj swoje podboje z czasow "swietnosci" to ... juz wszystko powiedzialem wczesniej na ten temat.
Nie mowie oczywiscie, ze puscilem zycie z torbami, bron Boze.
Powodzenia w budowaniu bankrolla.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.