Ostatnie komentarze
- Drodzy webmastera I udali sie na miejsce i stw...
19.05.12 07:08, autor: mabon davis - Jadę ! :)
16.05.12 12:11, autor: MaciekPod - spoko że są polskie napisy zapraszamy
15.05.12 12:16, autor: joker - na razie czekamy na decyzję Unibetu co robimy ...
11.05.12 11:42, autor: K. - Sądzę, że dla tej powiedzmy 20-tki finalistów ...
08.05.12 20:58, autor: Robert
| Wybaczyć samemu sobie |
| Artykuły Pokerowe | Psychologia Pokera |
| Wpisany przez Marta | środa, 07 kwietnia 2010 09:46 |
|
Jest kilka powodów takiego stanu rzeczy. Po pierwsze, oczywistym jest fakt, że szczęście ma ogromny wpływ na wyniki, które osiągamy w krótkim czasie. Jeśli przeciwnik ma outy, jest szansa, że jeden z nich trafi, bez względu na to jak niepoprawnie czy głupio gra i bez względu na to jak bardzo Ty chcesz wygrać. Ale są też inne powody. Dotyczą one nieznanych oraz często nierozpoznawalnych aspektów naszej gry. Na przykład: przeciwnik robi bet o wysokość puli na river. Masz średnią rękę, ale jednocześnie uzasadnione powody do tego by podejrzewać, że to blef. Szanse wynoszą około 50% na 50%. Ponieważ przewyższasz go stackiem, sprawdzasz. Rywal pokazuje Ci świetne karty i zgarnia pokaźną pulę. Do tego dorzuca kilka niezbyt pochlebnych komentarzy na temat Twojej gry. Tym razem sprawdzenie zagrania nie było dobrym wyborem ale nie znaczy, że oceniając swoje szanse i postanawiając dorzucić do puli żetony popełniłeś błąd. Mogłeś mieć rację oceniając go na blef czy semi-blef tym bardziej jeśli byłeś świadkiem tego typu zagrań ze strony zawodnika już wcześniej. Tym razem trafiłeś na sytuację, w której rzeczywiście był lepszy. Niestety w tym samym stopniu mogłeś się mylić. Twój call mógł być wynikiem błędnych założeń a rywal w takiej sytuacji nigdy na blefowanie by się nie zdecydował. Nigdy nie możesz mieć 100% pewności. Jedyne co możesz zrobić po nieudanym zagraniu to nie roztrząsać go i grać następną rękę bogatszy o doświadczenia jakich przed chwilą doznałeś, zmień strategię i postaraj się o najlepsze decyzje. Agresywna gra.Barry Tanenbaum w swojej książce "Advanced Limit Hold’em Strategy" opisuje i poleca czytelnikom agresywne podejście do gry. Jest ono co prawda niewygodne dla większości zawodników, zawsze bowiem bezpieczniej jest poczekać i sprawdzić niż zagrać bet-raise, ale na dłuższą metę popłaca. Autor zaleca częstsze korzystanie z tych niezbyt komfortowych zagrań, przedstawia powody oraz możliwe scenariusze, które mają nas przekonać, że agresywna gra jest bardziej dochodowa. Niestety, strategia, której podstawą jest agresja wymusza również więcej błędów a błędy te kosztują nas znacznie więcej z bankrolla niż w sytuacji kiedy gralibyśmy spokojniej, jedynie callowali podczas rozdań, a nawet zrzucali nasze ręce. Swingi będą w takich sytuacjach pojawiać się znacznie częściej i będą wzrastać wprost proporcjonalnie do Twoich zysków.
Przypuśćmy. Znajdujesz się na cut off i dostajesz na rękę Przyznacie, że niezbyt fortunne. Rozdanie, w którym w zasadzie nie powinieneś uczestniczyć kosztowało Cię sporo żetonów. Po takim doświadczeniu mógłbyś zaniechać agresywnego rozgrywania swoich rąk i powrócić do starych metod. Ale aby się rozwijać należy umieć przyjmować również niepowodzenia. Oczywiście naturalnym odruchem w przypadku przegranych wynikających ze zmiany stylu gry czy chęci spróbowania czegoś nowego jest zaprzestanie korzystania z nowych umiejętności, niestety ten naturalny odruch jest też najgorszym z możliwych rozwiązań. Owszem, na początku straciłeś pieniądze, ale poprzez poddanie się już na początku nigdy nie będziesz mógł zobaczyć czy w dłuższej perspektywie te nowe umiejętności nie przyniosłyby znaczących zysków. Siedząc przy pokerowym stole, niezależnie od tego czy jest to rozgrywka w sieci czy też live wyciągnij wnioski z poprzedniego rozdania. Być może się pomyliłeś a być może po prostu nie miałeś szczęścia, na analizę przyjdzie czas później i zdecydowanie powinieneś ją zrobić. Ale gdy jesteś w grze skup się na kolejnym rozdaniu, nie na tym, które przeszło już do historii. Niezależnie od tego czy uważasz swoją decyzję za dobrą czy też nie - wybacz sobie, jakkolwiek dziwnie to na tę chwilę dla Ciebie brzmi. Wnioski.Być może oglądaliście w tym roku finał Super Bowl. Trener New Orleans Saints - Sean Peyton, na początku drugiej połowy zdecydował się na bardzo agresywny krok. Postawił wszystko na szali i podjął decyzję o zmianie strategii swojej drużyny. Myślał o zwycięstwie i próbował wprowadzić zmiany. Jednocześnie miał świadomość tego, że jeśli jego plan się nie powiedzie odpowiedzialność za porażkę spadnie na niego. Wiedział, że jest to jedyna droga do tego by zapalić w zespole iskrę i poprowadzić ich do zwycięstwa. Co ciekawe zarówno ze strony swojej drużyny, komentatorów jak i ludzi "z branży" zebrał bardzo dużo pozytywnych opinii, za to, że chciał coś zmienić. Przy stole pokerowym jest podobnie. Myśl o swojej kolejnej grze, podejmuj najlepsze decyzje i nie rozpamiętuj sytuacji, w których coś poszło nie po Twojej myśli. Pamiętaj, że "niepowodzenie" nie jest tożsame ze "złą decyzją". Zarówno swoje sukcesy jak i porażki musisz przekuć w doświadczenia, które będą miały wpływ na podejmowane przez Ciebie decyzje w przyszłości. Musisz potrafić wybaczać sobie porażki, niezależnie od tego czy są one wynikiem Twoich błędów czy też nie. Jeśli nie będziesz podejmować ryzyka, które jest nieodłącznym składnikiem rozwoju, jeśli będziesz spoglądał wstecz i nie koncentrował się na tym co aktualnie dzieje się na stole nie osiągniesz w dłuższym czasie zadowalających wyników. na podstawie: "Forgive Yourself", Barry Tanenbaum, Card Player |
Linki sponsorowane
Turnieje Bounty na bwin.com z pulą $400. Zgarnij $100 za wyrzucenie Bartka Soćko w każdy czwartek o 21:00!
Joker Sit & Go. Freerolle z pulą $500 na platformie bwin.com.
Skorzystaj ze 100% Deposit Bonus na Full Tilt Poker!


Czy poker może być frustrującą grą? Oczywiście, że tak! Nawet najlepsi zawodnicy doświadczają licznych bad beatów, spadków formy, sesji czy turniejów podczas których wydaje się, że nic nie można zrobić właściwie.
Wspomniana wyżej książka kończy się hasłem: "Forgive Yourself", zaskoczyło ono z pewnością wielu zawodników, bo co niby ma wspólnego ze strategią gry? Wbrew pozorom, jeśli chcesz rozwijać się pokerowo jest to bardzo istotne - wybaczyć sobie.
. Zawodnik po twojej prawej podbija. Powinieneś wyrzucić swoje karty pamiętając o tym, że musisz mieć o wiele lepszą rękę żeby zrobić reraise niż zwykły raise. Ale widziałeś w przeszłości jak twój przeciwnik zagrywa w ten sam sposób z bardzo dużym wachlarzem rąk i decydujesz się więc na three-bet. Wyrzucasz z rozdania małego i dużego blinda a pierwotny agresor dokłada do puli brakujące żetony. We dwóch oglądacie flopa: J-5-3, wygląda bardzo porządnie i po odstukaniu check przez oponenta betujesz, on sprawdza. Na turnie spada kolejna piątka parując stół. Check, bet, call. River to 8, zawodnik po Twojej prawej czeka po raz kolejny. Być może w zwyczajnej sytuacji zaczekał byś i Ty aby uniknąć niechcianych kłopotów ale pamiętaj, że starasz się grać bardziej agresywnie. Po raz kolejny więc podbijasz stawkę. Twój przeciwnik sprawdza, pokazuje Q-J i zgarnia pulę.








