Wpisany przez Marika Nowak | niedziela, 28 lutego 2010 14:25
Czarnowłosa, niebieskooka, zgrabna Liv Boeree jest jedną z pokerzystek, za którą nie sposób nie odwrócić wzroku.
Liv przyszła na świat 18 lipca 1984 w Maidstone w Wielkiej Brytanii. Kiedy skończyła 10 lat jest rodzice rozwiedli się. Od tego momentu Liv jako jedyne dziecko owej pary była rozpieszczana na każdym kroku. Taka sytuacja nie trwała jednak wiecznie, gdyż zarówno mama jak i tata założyli nowe rodziny. „Kiedy rodzice się rozstali, mama poślubiła ojczyma, który miał dwójkę dzieci w moim wieku. Również tata ponownie się ożenił. W ten sposób zyskałam czterech wspaniałych rodziców. Jestem niesamowitą szczęściarą”- podkreśla z radością Boeree.
Liv z uśmiechem na ustach wspomina swoje dzieciństwo spędzone w małym mieście. „Byłam niesamowicie spełnioną chłopczycą. Wychowałam się wśród wielu zwierząt, często jeżdżąc konno, spędzając mnóstwo czasu na wspinaniu się po drzewach.” Boeree była dosyć zamkniętą w sobie osobą w trakcie okresu dojrzewania. Wolała uprawiać sport i satysfakcjonowało ją rozwijanie wrodzonej ambicji i rywalizacji. Nie dla niej były takie rozrywki rówieśników jak: zakupy, malowanie się czy umawianie się na randki. Kiedy skończyła 15 lat jej pasją zamiast odkrywania różnic pomiędzy mężczyzną,a kobietą stał się... heavy metal.„Przyjaciel nagrał mi „Black” album zespołu Metallica oraz Rage Against the Machine, w których się zakochałam. Na co dzień w mojej szkole nikt nie interesował się taką muzyką. Nowością i wielką przyjemnością było dla mnie poznawanie rocka i metalu. Gdy tylko słuchałam takich piosenek, miałam wielką ochotę wziąć do ręki gitarę i nauczyć się tak grać.”- wspomina Liv. W końcu nastolatka postanowiła zrealizować swoje marzenie i spróbowała sił na użyczonej przez przyrodniego brata gitarze akustycznej. Pomimo iż uczyła się ze słuchu, nie czytając nut, szło jej całkiem dobrze. W wieku 17 lat stwierdziła, że przyszedł czas na zakupienie własnego sprzętu. Zamówiła z eBay swoją pierwszą, elektryczną gitarę. „To był dla mnie niesamowity czas i nowe doświadczenie. Traktowałam gitarę jak moje własne dziecko.”
Boeree i jej gitara:
Liv pomimo sporej ilości zainteresowań, które cały czas rozwijała, bez problemu radziła sobie z nauką w szkole. Przez cały okres edukacji była bardzo dobrą uczennicą i zdawała wszystkie egzaminy. Szkołę średnią zakończyła z wyróżnieniem, jako jedna z najlepszych ze swojej klasy. Dalszy etap rozwoju to wybór astrofizyki na Uniwersytecie w Manchesterze. „Bardzo chciałam zostać naukowcem i marzyłam o odkryciu czegoś niesamowitego. Zawsze uwielbiałam fizykę, której nauka przychodziła mi bardzo łatwo. To była naturalna kolej rzeczy.”- tłumaczy swój wybór kierunku studiów. Okres na Uczelni to czas bardzo intensywnej nauki. Jednak po jego zakończeniu Liv stwierdziła, że nie chce wiązać swojej przyszłości z karierą badacza. W 2005 wrzucona na głęboką wodę, postanowiła pokierować swoją karierę nie do końca zgodnie ze swoim charakterem. Złożyła aplikację do telewizyjnego reality show. Spośród tysięcy kandydatur Boeree jako jedna z pięciu została wybrana do programu rozrywkowego „Poker Virgins”. Był tylko jeden problem, Liv nie miała pojęcia jakie będzie przeznaczenie owego show. Gdy praca rozpoczęła się, zawodnicy dowiedzieli się, że będą uczyć się jak grać w pokera. W pierwszym epizodzie w ramach szkoleniowca pojawił się dyrektor turniejowy z Bellagio – Jack McClelland. Boeree, która była pojętną uczennicą szybko przyswoiła zasady nowej rozrywki umysłowej. Jednak nie obyło się bez śmiesznych sytuacji. Liv dobrze pamięta swój pierwszy, poważny błąd. „Podczas pewnego rozdania trafiłam strita na boardzie, gdzie leżały cztery kara, których nie zauważyłam zanim wrzuciłam do puli większość moich żetonów. To było trochę kłopotliwe popełniać tak prosty błąd. Jednak ową sytuację tłumaczyłam sobie faktem, że dopiero dwa tygodnie temu rozegrałam moją pierwszą rękę.”- wspomina ze śmiechem Liv. Kiedy program dobiegł końca Boeree czuła się zadowolona z nowo pozyskanych umiejętności. Jednak była pod presją rodziny, która oczekiwała od niej znalezienie normalnej pracy. Po krótkim czasie Liv zatrudniła się w londyńskiej firmie jako matematyk. Po intensywnym dniu pracy coraz częściej wieczorami zaczęła odwiedzać lokalne kluby pokerowe. Pierwszy turniej, który udało jej się wygrać, miał miejsce w klubie Gutshot w Londynie, kiedy pokonała 125 graczy w THNL €5 re-buy. Boeree po tym sukcesie kontynuowała swój rozwój pokerowy i w niedługim czasie została zaproszona do bycia gospodarzem turniejów EPT. Pracowała jako prezenterka i dziennikarka dla Gutshot TV. Bardzo szybko poczuła się swobodnie w nowej pracy, podróżując po Europie i pojawiając się na dużych, pokerowych turniejach. Po wygraniu online pakietu do Five-Diamond World Poker Classic w Las Vegas ostatecznie zdecydowała o porzuceniu pracy w firmie reklamowej.
Liv przez minutę zmaga się ze śmiesznymi pytaniami:
W grudniu 2007 Liv rozpoczęła życie jako profesjonalna pokerzystka, jednak jak wspomina początki wcale nie były łatwe. „Zostałam rzucona na głęboką wodę. Miałam bardzo małe doświadczenie w grze w dużych, międzynarodowych turniejach w wpisowym powyżej $1.000. W rzeczywistości wzięcie udziału w Five-Diamond $15.000 było przerażającym przeżyciem. Na turnieju było mnóstwo profesjonalistów, którzy również siedzieli przy moim stole. Stach jaki wtedy mnie opanował powodował, że grałam koszmarnie."
Pierwsze kroki na pokerowej ścieżce Liv stawiała pod okiem Phila Hellmutha, który zapoznał ją z przedstawicielami Absolute Poker. Poker room poszukiwał nowej twarzy do promocji pokera i znalazł ją w osobie Boeree. To była szansa dla Liv na życie, które sprawiało jej przyjemność: podróże, grę w turniejach z większym wpisowym oraz szkolenie swoich umiejętności poprzez kontakt z światowej sławy graczami takimi jak: Annie Duke.
Liv bardzo szybko zaczęła odnosić sukcesy. W maju 2008 wygrała Ladbrokes European Ladies Championship z wpisowym $30.000. Udało jej się znaleźć na miejscach płatnych w kilku dużych turniejach m.in. side eventach WSOP (Pot Limit Holdem $2.000 oraz Mixed Limit Holdem $1.500), Five-Star World Poker Classic. Zaliczyła dwa stoły finałowe w THNL $1.500, w których wygrała wejściówkę do World Poker Tour Championship $25.000, w którym odebrała nagrodę $40.000.
Wywiad z Liv przed WSOP 2009:
W maju 2009 przystąpiła do teamu Ultimatebet i dzięki temu reprezentuje markę na międzynarodowych turniejach oraz cały czas szkoli swoje umiejętności. Pod koniec 2009 jest profity z gry turniejowej wynosiły $225.000. W nowym roku już notuje małe sukcesy. W styczniu zajęła 9 miejsce w No Limit Holdem Deepstack z wpisowym $1.000 na turnieju odbywającym się w Biloxi, a przed kilkoma dniami scashowała jeden z pobocznych turniejów na L.A. Poker Classic.
Poza pokerem, który zajmuje większość jej czasu nadal pasjonuje się sportem: lekkoatletyką, narciarstwem. Ponadto rozwija swoje hobby (grę na gitarze) i słucha metalu. A jeśli ktoś miałby okazję zaprosić Liv na drinka, to niech nie zamawia nic innego jak Jacka Danielsa z colą.
Boeree i jedna z jej pasji:
Więcej informacji o tej pokerzystce możecie znaleźć na poniższych stronach: