Poker On-line

Ostatnie komentarze

Montesino


Antonio Esfandiari
Ludzie pokera | Ludzie pokera
Wpisany przez Bartłomiej Cieślak | niedziela, 10 stycznia 2010 20:14   

Antonio Esfandiari urodził się 8 grudnia 1978 roku w Teheranie, stolicy Iranu. Wtedy jeszcze jego imię brzmiało Amir, jednak kiedy miał 9 lat wraz z rodziną przeniósł się do San Jose w Kalifornii, a mały Amir stał się Anthonym. W wieku 17 lat opuścił dom i zmuszony został do szukania pracy, by móc zapewnić sobie dach nad głową. Zaczął pracę jako kelner. Któregoś dnia zobaczył, jak jeden z barmanów wykonuje magiczną sztuczkę. Natychmiast w jego głowie zakiełkowała ciekawość i chęć zrozumienia jak to zrobił, a także nauczenia się tego typu trików. Kupił wszystko, co tylko mogło mu w tym pomóc i poświęcił się "magii". Przez kolejne dwa lata to właśnie ona była całym jego światem, trenował po 12 godzin dziennie. W wieku 20 lat był już zawodowym magikiem. Właśnie w tamtym okresie po raz kolejny postanowił zmienić imię – na bardziej sceniczne. Tak właśnie narodził się dzisiaj znany i lubiany Antonio Esfandiari. Wtedy jeszcze czarował swoich widzów różnego rodzaju sztuczkami, jednak już niedługo miał przenieść swoją magię na pokerowe stoły, gdzie m.in. będzie czytał w myślach i sprawiał, że żetony rywali będą szybko znikać.

 

Będąc magikiem swoje sztuczki pokazywał w wielu miejscach, w tym także w kasynach. Właśnie wtedy po raz pierwszy zetknął się z pokerem. Swoich sił próbował grywając głównie cashówki na minimalne stawki. Któregoś razu jego współlokator poszedł na turniej do Garden City Club w San Jose, a Antonio zabrał się z nim. Mimo szybkiego odpadnięcia z turnieju zapałał dużą chęcią poznania lepiej tej gry. Tak jak kiedyś pojawiła się w jego życiu magia, tak teraz poker zaczął w nim zdobywać miejsce dla siebie. W wieku 22 lat ze względów finansowych ostatecznie porzucił zawód magika i poświęcił się pokerowi. Jak czas pokazał, była to bardzo dobra decyzja.

Jednak początek przygody z pokerem nie był zbyt przyjemny. Co prawda dosyć szybko z bankrolla wynoszącego niecałe $1.000 zrobił ok. $20.000, jednak pogoń za marzeniami zaprowadziła go trochę za daleko. Pojechał do Las Vegas i za te pieniądze opłacił wpisowe do Main Eventu WSOP. Odpadł szybko i skończył spłukany, co na szczęście nie zniechęciło go do dalszych prób.

Pierwsze większe pieniądze przy pokerowych stołach zarobił pod koniec 2002 roku, kiedy zajął 3 miejsce w turnieju z cyklu WPT. Już wtedy pokazał się w pokerowym świecie – na final table doprowadził do wrzenia samego Phila Hellmutha. $44.000 nagrody było całkiem niezłą sumką i tylko utwierdziła ona Antonio, że jest na dobrej drodze. W kwietniu 2003 roku pierwszy raz znalazł się w kasie podczas turnieju WSOP, zajmując 5 miejsce w evencie $2.000 No Limit Hold'em i inkasując tym samym prawie $35.000. Jednak prawdziwe zwycięstwo przyszło rok później. Właśnie rok 2004 był tym, w którym nazwisko Esfandiari zaczęło się liczyć w pokerowym świecie. Najpierw Antonio zwyciężył w WPT L.A. Poker Classic, zdobywając nagrodę w wysokości $ 1,399,135 - do tej pory jest to jego największym sukcesem.

Niecałe 3 miesiące później odniósł sukces w kolejnym wielkim pokerowym cyklu – WSOP. Wygrana w evencie $2.000 Pot Limit Hold'em dała mu zasilenie konta o $184.860, przede wszystkim jednak zapewniła mu stałe miejsce w historii jako jednego z nielicznych, którym udało się wygrać turnieje w obu tych cyklach. Znany ze swoich imprezowych zainteresowań Antonio szybko postanowił uczcić swoje sukcesy kupując Dodge'a Vipera oraz garnitur Armaniego. Jak sam przyznaje - jeśli masz się bawić, to lepiej to zrobić z klasą.

W 2005 roku zajął 3 miejsce w National Heads-Up Poker Championship, ustępując tylko późniejszemu zwycięzcy, którym został Phil Hellmuth. Od tamtej pory większych sukcesów turniejowych w karierze Esfandiariego brak. Na uwagę zasługuje jeszcze 8 miejsce w 2008 roku w EPT Grand Final w Monte Carlo oraz 24 miejsce w Main Evencie WSOP 2009, jednak płatne aż ponad $350.000, co jest drugą największą wypłatą Antonio w karierze.
Las Vegas stało się domem dla Esfandiariego nie tylko ze względu na pokera, ale także imprezowy klimat, tak bliski naszemu bohaterowi. Ale to właśnie dzięki pokerowi stać go na życie, jakiego będąc młodym dzieciakiem nawet pewnie sobie nie wyobrażał, więc poza grą pisał książki, ma pokerową grę sygnowaną swoim nazwiskiem, nakręcił instruktażowe DVD. Nie mogło go również zabraknąć w pokerowych programach telewizyjnych, jak "High Stakes Poker" czy "Poker After Dark". Zaliczył także epizody w filmach z pokerem jako motywem przewodnim – "Lucky You", ""Deal" oraz "The Grand". Razem ze swoim przyjacielem i dawnym współlokatorem Philem Laakiem wziął również udział w reality show "I Bet on You".

Znany ze swojego zabawowego stylu życia i magicznych sztuczek Antonio "The Magician" Esfandiari zapewne jeszcze przez lata będzie czarował nas zarówno przy pokerowych stołach, jak i wokół nich. W końcu "show must go on"!!

 

Linki sponsorowane

 

Dodaj artykuł do: Udostępnij na Facebooku! Dodaj do Twittera! Dodaj do Śledzika! Wykop to Dodaj do Blip! Wrzuć w Gwar Dodaj do Digg!

 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

   

© Copyright 2009-2012, All Rights Reserved / Wszelkie prawa zastrzeżone - PolishRounders.Org | Kontakt: redakcja@polishrounders.org.
PolishRounders.Org publikuje na swoich stronach newsy, artykuły, analizy, relacje, wywiady i wiadomości z różnych źródeł. W przypadku jakichkolwiek uwag przypominamy, że za wszelkiego rodzaju nieścisłości jedyną odpowiedzialną osobą jest sam autor. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu. PolishRounders.Org nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.